Mimo, że jestem chory to zawsze wiem, że mam przy sobie osoby które mnie kochają, i klocki, które choć nie mówią to są dla mnie jak przyjaciele. Pomagają mi odciągnąć swoje myśli od prawdy, że jestem chory. I prawdopodobnie nigdy nie wyzdrowieję. Myślę, że moja ”skrócona” historia poruszy serca dobrych ludzi.



O mnie

Dominik

Witam jestem Dominik i mam 14 lat. Od urodzenia choruję na niespotykaną chorobę SCID. Jest to ciężki niedobór odporności. Przeżyłem bardzo ryzykowne dla mojego życia dwa przeszczepy szpiku, jednak i tak nie jestem zdrowy gdyż mam bardzo osłabioną odporność.

Każdy kontakt z osobą chorą jest dla mnie niebezpieczeństwem. Nie mogę też chodzić do szkoły więc mam indywidualne nauczanie. Mam bardzo mało kolegów i niewydolność oddechową. Nie gram w piłkę i nie biegam.

„Żyć pod kloszem” mnóstwo ludzi zna to powiedzenie oznacza wiele łączących się ze sobą pojęć, być uwięzionym, pozbawionym kontaktu ze światem i środowiskiem. Zwykli ludzie nie wiedzą, że są wśród nich osoby, które nigdy nie poznają normalnego życia tylko są uwięzieni ale nie przez swoją winę tylko przez: wirusy, bakterie, nieuleczalne choroby które pozostają „do końca”. Niektórzy są niepełnosprawni, nie chodzą, mówią, nie słyszą, nie widzą wyglądają „inaczej”.

Jeżeli byśmy rozglądali się uważnie dookoła to ujrzelibyśmy mnóstwo takich osób. I co powinniśmy robić? Na pewno nie śmiać się ani nie bać, nie odchodzić tylko okazać pomoc zapytać się czy w czymś moglibyśmy pomóc tej osobie. Bo tak należy postępować. Mimo swojej dolegliwości czy wyglądu pamiętajmy, że to też są ludzie. Ale pamiętajmy, że nie wszyscy ludzie są źli, są też dobrych sercach, którzy pomagają, zakładają fundację, poddając się przeszczepowi, oddając krew. Takimi ludźmi są moi rodzice, którzy myśleli, że mając już jedno zdrowe dziecko, to ten sam los będzie towarzyszyć następnemu. Jednak pomylili się ...

W walce z chorobą - artykuł z gazety Otwockiej
Opowiadanie


DOMINIK SKIBA ul. Reymonta 61/3 05-400 Otwock tel. +603411006 (Mamy)
bionicle2008@gmail.com